Ostatni dzień w Kühne und Nagel

Dniem dzisiejszym zakończyłam 3 tygodniową praktykę w firmie Kühne und Nagel. Czas spędzony w tej firmie był dla mnie wspaniałym przeżyciem i nowym doświadczeniem. Nauczyłam się wiele nowych rzeczy z zakresu ekonomii i nabyłam nowego doświadczenia, które w przyszłości na pewno zaprocentuje znalezieniem lepszej pracy. Tak, jak zostałam miło przyjęta w firmie tak też zostałam miło pożegnana 🙂  Na pewno będę miło wspominała czas jaki tu spędziłam 😉

20151109_130300

Wiola 🙂

Reklamy

„Time to say goodbye …” :)

W dniu dzisiejszym dyrektor naszego salonu samochodowego Pani Catarina Cemova zaprosiła nas do swojego gabinetu w celu podsumowania trzech tygodni naszej współpracy . W trakcie rozmowy otrzymaliśmy dużo pozytywnych i ciepłych słów na temat naszego zachowania w firmie. Ponadto przekazano nam dzienniki , w których zawarta była między innymi ocena punktowa i słowna wykonanych przez nas zadań. Podziękowaliśmy za współpracę, oraz za prezent w postaci karnetu na siłownię. Podsumowując – cieszymy się, że mogliśmy spędzić trzy tygodnie w TEMPUS CAR, gdzie atmosfera i pracujący tam ludzie sprawili, że wracamy do Polski bogatsi o nowe doświadczenia 😉

„Więzienie Miklusza”

Wczorajszego wieczoru całą grupą wybraliśmy się do Mikluszowego Więzienia. W czasach od XVII do XIX wieku były to dwie gotyckie kamienice, w których mieścił się warsztat garncarski. Pełniły rolę więzienia i miejsca tortur. Miejsce to należy do najstarszych i najbardziej znaczących muzeów na Słowacji. Wystawy na najwyższych piętrach prezentują historię Koszyc, średniowieczny plan miasta oraz przedmioty używane przez tamtejszą społeczność. Z każdym schodkiem w dół historia nabiera mroczności. Wystrój poniższych pięter ukazuje brutalną prawdę o więźniach tamtych czasów. Ciemne, ciasne cele w piwnicach, chłód, który wydobywał się z murów, ilustracje tortur wywoływały  poczucie lęku.

Sylwia 🙂

DSC_0196 DSC_0200 DSC_0180 DSC_0178 DSC_0207 DSC_0227 Czytaj dalej

Przy okrągłym stole ;-)

20151126_182401Czas wolny w Koszycach staraliśmy się spędzać różnorodnie, zwiedzaliśmy, byliśmy m.in. w teatrze, filharmonii, muzeum, wystawie,  meczu hokeja… ale bywały też wieczory, które spędzaliśmy w hotelu. 🙂

Wtedy mieliśmy okazje lepiej się poznać, porozmawiać o swoich zainteresowaniach,  hobby jak i również o tym co robimy następnego dnia. 🙂

Gry grupowe takie jak ‚Tabu’, ‚kalambury’, ‚kent’ jak i ‚mafia’ pomogły nam lepiej się zintegrować, a ‚makao’oraz ‚cygan’ były strzałem w dziesiątkę na deszczowe dni, których i tak jak na listopad było naprawdę niewiele 🙂

Oliwia. 🙂

Pożegnalny prezent :)

W naszym Urzędzie niemal cały tydzień panuje pożegnalny nastrój. Załatwiamy ostanie sprawy, podpisujemy dokumenty i powoli żegnamy się z pracodawcami.

Na osłodę zaraz w pierwszy dzień tygodnia od jednej z Pań współpracujących z nami otrzymałyśmy mały prezent. Były to 2 bilety na koncert. Nie ukrywałyśmy radości i wiedziałyśmy, że nie możemy opuścić takiej okazji.

Następnego dnia po godzinie 19 zaczęłyśmy się szykować do wyjścia. Naszą małą zagwozdką było miejsce imprezy, gdyż koncert miał się odbyć w „Historickiej Radnicy”, czyli w ratuszu, którego domeną jest klasa i oficjalny ubiór 🙂 Gdy już dotarłyśmy na miejsce okazało się, że ratusz połączony jest ze starodawną salą kinową, która aktualnie służy jako scena do lokalnych uroczystości, czy imprez.

Gwiazdą wieczoru był bardzo popularny, słowacki zespół Peter Bič Project. Miłym zaskoczeniem był fakt, że zespół większość swoich piosenek wykonuje po angielsku. Utwory były żywe, skoczne i bardzo energiczne. Świetnie się bawiłyśmy, oczywiście nie zapominając o pamiątkowych zdjęciach.

Jedynym minusem było to, że nie mogliśmy zabrać ze sobą całej naszej grupy 😦

Pozdrawiam, Sylwia 🙂

DSC_0003 DSC_0036 DSC_0086 DSC_0059

Wieczorny spacer

Zbliżamy się do końca naszego wyjazdu, dlatego wybraliśmy się z częścią grupy na spacer. Zechcieliśmy zwiedzić okolice, na których jeszcze nie byliśmy. Były to różne osiedlowe uliczki. Przeszliśmy dziś chyba z 3 kilometry, ale nikt nie narzekał, że bolą go nogi. Wracając przechodziliśmy przez ulicę Hlavna, która ma już wystrój świąteczny, są przeróżne kolorowe ozdoby a nawet choinki. 🙂

Oskar 🙂

12282870_930913813663649_2132887347_n

Zabawa i relaks niejedno ma imię ;D

Tak jak wspomniał mój kolega Patryk wczorajszy wieczór spędziliśmy w Bilard Club, gdzie z licznych atrakcji najbardziej przypadły mi do gustu” piłkarzyki”, w które grałem z Oliwią i niestety .. przegrałem :(. Po smutnej porażce spróbowałem swoich sił w bilarda, gdzie okazało się, że poszło mi znacznie lepiej :D. Po udanym wieczorze wszyscy wróciliśmy do hotelu 🙂

Pożegnanie z Urzędem Miasta.

Dzisiejszego dnia razem z Rafałem żegnaliśmy się  z naszym miejscem pracy. Były to ostatnie chwile w gabinecie Pana Starosty. Oczywiście załatwialiśmy całą papierkową robotę, związaną z całą wymianą w ramach projektu Erazmus+ . Po załatwieniu wszystkich formalności usiedliśmy razem z Panem Jozefem przy stole i omówiliśmy cały okres praktyk. Pytał się co nas najbardziej zaskoczyło w Koszycach, oraz jak się pracowało w urzędzie. Przyznam szczerze, że nie mogliśmy powiedzieć ani jednego złego słowa odnośnie odbywanej praktyki. Zyskaliśmy nowe umiejętności, oraz utrwaliliśmy poznane już informacje w szkole. W ramach podziękowania za możliwość pracowania wraz z Panem Starostą, wręczyliśmy mu  mały przewodnik po naszym mieście – Rzeszowie(oczywiście zapraszając go do niego :P). A na koniec oczywiście pamiątkowe zdjęcie 😉

DSC_0131

Czas wspomnień..

Wyjazd dobiega końca, a ja dalej myślami jestem na stadionie hokejowym 🙂 Sam stadion wywarł na mnie ogromne wrażenie, lecz atmosfera, gra i krzyki kibicujących powodowały nieustającą gęsią skórkę ^^ Jeśli będę miał możliwość, na pewno udam się jeszcze raz na taki mecz, aby doświadczyć jeszcze raz tych niezapomnianych emocji 🙂 Hokej jest sportem nietypowym, to co w innej dyscyplinie skutkowało by czerwoną kartką i zakazem gry, tutaj jest elementem taktyki, przekonaliśmy się o tym niemal czując drżenie podłogi podczas uderzenia dwóch zawodników o bandę 🙂

DSC_0014

DSC_0018

Rafał 🙂

Wyjazd służbowy :P

W poniedziałek wraz z współpracownikami firmy oraz szefem pojechaliśmy do Meinerzhagen, czyli około 150 km od Bielefeldu :p w celu obserwacji w jaki sposób powstają towary, które sprzedaje nasza firma. Trasę pokonaliśmy dosyć szybko dzięki panującej miłej atmosferze 🙂 Obserwacja produkcji w ogromnej i nowoczesnej fabryce Otto Fuchs była przyjemnym doświadczeniem 😉

IMG_20151123_152950 Zdjęcie0009 Zdjęcie0010

Gosia 🙂